*
Polish English French German Italian Russian 
Dzisiaj jest:25 października 2014 roku  |  Imieniny obchodzą: Lucyna, Lucjan, Łucjan
A+ A A-

Rybokarty z miejscowością Lubków

Członkowie Rady Sołeckiej

Imię i nazwisko sołtysa

Dane kontaktowe

1. Anna Hryszkiewicz

Bożena

PAWŁOWSKA

 Rybokarty 19

91 38 414 28

603 714 817

 

2. Dorota Surma

3. Tadeusz Balicki

4. Krzysztof Sokalski

5. Jolanta Lanczak

6. Andrzej Wieczorek

 

Należą do miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić, będąc na Pomorzu Zachodnim. Jest tu jeden z najładniejszych pałaców w tym rejonie, późnogotycki kościół, stare zabudowania folwarczne, las i jezioro. Rybokarty leżą 3 km na zachód od drogi łączącej Gryfice ze Świerznem.

Pierwsza zachowana informacja o Rybokartach (Ribbekart) pochodzi z końca XV w., gdy były one lennem rycerza von Kretlow. Potem majątek przeszedł w ręce Henryka Borka, zwanego Czarnym Rycerzem. Pod koniec XVI w. wieś z powodu trudności finansowych właściciela została oddana w zastaw gryficzanom. Na początku następnego stulecia jeden z wierzycieli przejął majątek. Potem właściciele zmieniali się jeszcze kilkakrotnie, w końcu za 2000 talarów majątek kupiła na dłużej rodzina von Lettow. Od lat 80. XIX w. wieś należała do rotmistrza von Döringena, na przełomie wieków kupił ją bogaty adwokat, Fritz Röchling. Ostatnim właścicielem (od 1929 r.) był doktor Möller.

Największe wrażenie robi wielki neogotycki pałac z XIX w., rozbudowany za czasów Röchlinga do rozmiarów prawdziwej rezydencji magnackiej. Po wojnie w pałacu kwaterowało wojsko, potem były biura Państwowego Funduszu Ziemi, w końcu mieściła się tu szkoła podstawowa. Od połowy lat 70. budynek nie był użytkowany i powoli przeistaczał się w malowniczą ruinę. W 1976 r. istniały jeszcze oryginalne ściany wykładane marmurami, stylizowane kolumny na klatce schodowej i drewniane stropy kasetonowe. Teraz nawet elewacja zewnętrzna nie zachowała się w całości. Przetrwała natomiast wysoka czworoboczna wieża zakończona pseudoobronnymi otworami strzelniczymi. Przed budynkiem rośnie jedna z największych w Polsce jodeł odmiany niebieskiej.

Z pałacu rozciągał się piękny widok na park krajobrazowy, rozległą polanę i jezioro – obecnie park zamienił się w las. Ostatnio Rybokarty zostały zakupione przez osobę prywatną, która przystąpiła do generalnego remontu, zaczynając od położenia stropów. Przy okazji można zobaczyć tu profesjonalne prace rekonstrukcyjne – tak naprawdę pałac w Rybokartach jest na razie jedynym na Pomorzu Zachodnim porządnie odbudowywanym obiektem.

Folwark zaczyna się tuż przy pałacu, w miejscu, gdzie stoi olbrzymia stajnia. We wsi znajdowały się także: duża owczarnia, obora, tartak, mleczarnia, cegielnia, młyn. Przy stacji stał magazyn. Linia prywatnej kolejki wąskotorowej biegła od stacji przez wieś do zagród. Na dwóch budynkach widnieje data budowy i inicjały właściciela K. von Döringena – jednym z nich jest ceglana stodoła, nazywana „a co ty przygotowałeś na zlot?" od namalowanego tu w latach pięćdziesiątych hasła propagandowego.

Pośrodku wsi stoi późnogotycki kościółek zbudowany na planie prostokąta z kamienia polnego, z ryglową czworoboczną wieżą W środku jest drewniany strop z grubymi belkami. Bogato rzeźbiony i złocony ołtarz stanowi dobry przykład sztuki ludowej. Przedstawia sceny Złożenia Chrystusa do Grobu, Ukrzyżowanie i Ostatnią Wieczerzę. Po lewej stronie widnieją epitafia fundatorów wykonane w marmurze, piaskowcu i metalu. Niestety, napisy są nieczytelne. Drewniana empora w pastelowych kolorach jest znacznie wysunięta ku przodowi. W kościele nie ma ambony, którą kiedyś oddano do restauracji do Szczecina. Klucz od kościółka znajduje się u kogoś z mieszkańców.

Jak przystało na tak wspaniałą budowlę nie może zabraknąć historii i legend. W pałacu mieściła się ponoć loża masońska, istniał też jakoby podziemny korytarz łączący pałac z kościołem. Podobno jeszcze w 1938 r. dwóch Niemców próbowało przejść tunelem, lecz im się to nie udało, gdyż stracili przytomność. Pałac ma też ducha. Otóż bogaty adwokat miał ponoć nie tylko żonę, ale i kochankę, z którą właśnie zwykł był przyjeżdżać do Rybokartów. Kochanka umarła (a może została otruta?) i zaczęła pokazywać się nocą na wieży pałacu. Röchling nie mógł tego znieść, sprzedał wszystko i nigdy tu nie wrócił.

E. Tomczyk, P. Ostrowski, Wybrzeże 1 od Świnoujścia do Mrzeżyna oraz Bornholm. Bielsko-Biała 2000, s. 234-235.

© 2014 Gmina Gryfice. Wszelkie prawa zastrzeżone.

*